Rajskie wyspy Tajlandii- Koh Lanta i spółka

Wyspy Południowej Tajlandii przypadną do gustu każdemu, swój skrawek nieba znajdą tu marzyciele, imprezowicze, esteci, poszukiwacze adrenaliny. My naszą przygodę z wyspami zaczęliśmy na Koh Lancie- sennej i najmniej rajskiej z opisanych w tym poście wysp, za to bardzo autentycznej i spokojnej. Koh Lanta świetnie sprawdziła się jako baza wypadowa do mniejszych, rajskich wysepek rozsianych po Oceanie Indyjskim.

Koh Lantha- wyspa dla wolnych duchów i poszukiwaczy przygód.

Muszę przyznać, że to nie była miłość od pierwszego wejrzenia, Lanta w niczym nie przypominała tych rajskich wysepek z białym piaskiem i turkusową wodą (o tych za chwilę), piasek był  tam żołty, woda ciemnoniebieska… słowem ogromny zawód. Zdanie zmieniłam nazajutrz. I to definitywnie. Wypożyczyliśmy z Wojtkiem skuter na cały dzień (200 THB-20 zł) i zakochałam się w tym miejscu. Choć wyspa jest całkiem duża, to nie ma na niej zbyt wiele do zwiedzania i to jest w niej cudowne! Im dalej jechaliśmy na południe tym bardziej dziki stawał się krajobraz. Czas wolny spędzaliśmy więc głównie na objeżdżaniu rozległych i prawie bezludnych plaż, kąpielach w cieplutkiej wodzie, włóczeniu się i objadaniu na okolicznych targach. Kika razy drogę przebiegły nam siedzące przy drodze małpki. Koh Lanta to wyspa muzułmańska. Jest tam więc wiele meczetów, a w tle regularnie słychać śpiew muezina. Dlatego też charakter tej wyspy jest zupełnie inny. Szczerze więc polecam Wam eksplorowanie Lanty w ten sposób. Nie bójcie się o to, że zabraknie Wam benzyny. Pomijając stacje benzynowe, wzdłuż ulicy co chwila rozstawione są stoiska z paliwem, sprzedawanym w szklanych butelkach.

Koh Phi Phi, Bamboo Island, Koh Phi Phi Don

Jak już wspominałam Koh Lanta jest świetnym miejscem wypadowym na mniejsze, rajskie wysepki. lokalne biura podróży (nie musicie ich szukać-oni znajdą Was:) oferują wiele ciekawych całodniowych wycieczek. My wybraliśmy się na 4 island tour i Phi Phi cruise, obie oferty sprawdzone i warte polecenia.

Pierwszym punktem programu „Phi Phi tour” była Maya Bay na wyspie Ko Phi Phi Leh. Jest to jedno z najpopularniejszych miejsc w Tajlandii. To tutaj kręcono słynny film „Niebiańska plaża” z Leonardo DiCaprio w roli głównej. Zatoka rzeczywiście niebiańska, piasek najbielszy z bielszych, tylko turystów od groma, co psuło trochę ogólny efekt. Trzeba przyznać jednak, że miejsce  przepiękne.

Większy zachwyt wzbudziła we mnie niezamieszkana  Koh Bamboo (inaczej Bamboo Island, Koh Mai Phai). Wyspa jest malutka, nieskomercjalizowana, otoczona rajskimi plażami, z delikatnym, bialutkim piaskiem, który nagrzewa się od słońca i zachęca do błogiego lenistwa. Myli się jednak ten, kto myśli, że nie ma co tu robić. Turkusowa woda wręcz zachęca do nurkowania, dlatego jeśli planujesz snorkeling podczas pobytu w Tajlandii, udaj się na wyspę Bamboo. My właśnie to zrobiliśmy, widoki na rafę niesamowite.

Ostatnim punktem wycieczki była Phi Phi Don, na której zobaczenie mieliśmy tylko godzinę. Zdecydowaliśmy więc wspiąć się na słynny punkt widokowy, i po kilku niewydolnościach oddechowo-sercowych i wielu stromiznach naszym oczom ukazał się przepiękny widok na dwie zatoczki podzielone wąskim pasmem lądu. Do tego wszędobylskie małpki dopełniały egzotycznego klimatu. Słowem warto.

4 Island Tour

Z tym dniem wiążą się jedne z najlepszych wspomnień w moim życiu. Snorkelling pod skałą na której żyją nietoperze, następnie przepłynięcie przez 80-metrową jaskinię wypełnioną szmaragdowozieloną wodą (Emerald Cave) prowadzącą do otoczonej z każdej strony wysokimi skałami plaży. Przeżycie i widoki nieziemskie. Następnym przystankiem była mała wysepka (nie pamiętam nazwy, ale po reasearchu internetowym to może być Ko Ngai). Cudowna, bezludna, dzika. I ta huśtawka przyczepiona do gałęzi nad samą taflą morza…ech;-) Całość wieńczył snorkelling na rafie koralowej w pobliżu Koh Mook. Perfekcyjny dzień.

Informacje praktyczne.

Jak dostać się na Koh Lante?
Jeśli na Koh Lantę wybieracie się z Bangkoku, najlepiej zwykle polecieć samolotem do Krabi lub na Phuket i stamtąd przeprawić się na Koh Lantę autobusem lub promem.  Jeżeli akurat przylecieliśmy do Krabi samolotem, to co godzinę odjeżdżają transfery minibusem. Ostatni odjeżdża przed 17, a cena wynosi 400 THB, z kolei za taksówkę zapłacimy 2500 THB. Wiele hoteli na Ko Lancie organizuje transfery, więc warto skontaktować się w tej sprawie z recepcją przed przyjazdem.  Autobusy odjeżdżają z dworca autobusowego w Krabi Town i kursują co godzinę miedzy 7 rano a 17. Koszt to około 250 THB. Następnie na wyspę płynie się promem lub motorówką. Taki przejazd możemy zorganizować sami lub wykupić gotowy z agencji. Jeżeli zdecydujemy się na agencję to powinni odebrać nas spod drzwi i zawieźć pod drzwi.
Gdzie spać?
Polecam nocleg w jednym z wielu domków rozsianych na plażach Koh Lanty. Czyż to nie było zawsze Wasze marzenie? Tutaj można je łatwo spełnić i nie zrujnuje to Waszej kieszeni.  Świetnym wyborem będą Bee Bee Bungalows.
Jak się poruszać po wyspie?
Jak już wspomniałam najlepszym rozwiązaniem jest skuter, który umożliwi Wam dotarcie do każdego pięknego zakątka wyspy. W dodatku koszty wynajęcia pojazdu (200-300 THB/dzień) i tankowania (30 THB/litr) są bardziej niż przystępne.
Czego spróbować?
Koniecznie masażu na plaży (200-300 THB/godzina), pysznego jedzenia w przy plażowych knajpkach, snorkellingu na rafie koralowej. Zachęcam również do wykupienia wycieczek z szerokiej oferty lokalnych agencji turystycznych. Przykładowe ceny: całodniowa wycieczka z lunchem „4 island tour ” 700 THB. Myślę, że wart odwiedzenia jest też  Park Narodowy – Mu Ko Lanta Natonal Park, nam się nie udało tam dotrzeć, ale według Internautów jest spektakularny. Bilet wstępu na teren parku: 200 THB za osobę, 20 THB za skuter.

Jeśli zaciekawił Was ten wpis to prawdopodobnie chętnie poczytacie również o magicznej północy, o której piszę w poście: „Północna Tajlandia. Atrakcje Chiang Mai”. Serdecznie zachęcam do lektury!

Edyta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wróć do początku
Follow by Email
Facebook
Facebook
Instagram